MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

W swoim pierwszym sezonie na Old Trafford został zepchnięty na wysoką wodę, ponieważ został zmuszony do zastąpienia Cristiano Ronaldo i częściowo się z tego zadania wywiązał.

Sezon w skrócie: Mimo, że gra dla Manchesteru United i Wigan Athletic jest zupełnie inna, to Antonio Valencia szybko przystosował się do gry w nowym klubie i nie potrzebował wiele czasu na aklimatyzację. Na pewno wszyscy kibice klubu z Old Trafford zapamiętają świetne dośrodkowania Ekwadorczyka, dzięki którym Wayne Rooney strzelił wiele bramek. Fantastyczną formę Valencia prezentował w październiku, co udowodnił m.in. w meczu z Boltonem. Wówczas dobra gra nowego piłkarza United została doceniona przez kibiców, ponieważ został on wybrany najlepszym zawodnikiem miesiąca. Znacznie przyczynił się do wygranej nad CSKA w Moskwie, a także został wybrany najlepszym piłkarzem meczu finałowego Carling Cup. Z meczu na mecz pozycja Antonio w zespole była co raz silniejsza, a należy pamiętać, iż nie udzielał się on tylko w ofensywie, ale także w defensywie, często wspierając kolegów z linii obronnej. Co ważne, w trakcie sezonu omijały go kontuzje, które prześladowały wielu piłkarzy United. Dobra gra Ekwadorczyka na przestrzeni całego sezonu została doceniona, ponieważ został on wybrany do najlepszej '11' Premier League.

Pamiętna chwila: Grudniowy mecz na Old Trafford przeciwko Wigan był perfekcyjnym występem skrzydłowego Manchesteru United. Po asystowaniu przy trzech z czterech pierwszych bramek, Antonio wykorzystał jeszcze podanie od Rooneya i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza gości.

Co dalej? Podobnie jak większości piłkarzy United, ze względu na brak udziału w mundialu, ma obecnie wakacje. Valecnia wciąż jest rozwijającym się talentem, ponieważ na 24 lata. Spoglądając na poprzedni sezon można było zobaczyć, iż strzela on zdecydowanie więcej bramek niż dla Wigan, dla którego trafił zaledwie 7-krotnie w przeciągu trzech lat. Możemy być pewni, iż Ekwadorczyk pod okiem sir Alexa jeszcze się rozwinie.

Występy: Premier League 29(5)/5 bramek; Liga Mistrzów 6(3)/2 bramki; Carling Cup 2(2)/0; FA Cup 0(1)/0; Łącznie: 37(11)/7 bramek.

- Antonio podobnie do Paula Scholesa przygotowuje się do gry. Jest bardzo stonowany. Chce po prostu spokojnie wykonać swoje zadanie i wrócić do domu. Zawsze zachowuje umiar poza boiskiem - sir Alex Ferguson.

Lubisz to?
Czerwoni Rycerze zamierzają czekać

 
Jak donoszą najnowsze wieści, przeciwnicy polityki rodziny Glazerów, są ponoć bardzo zadowoleni z faktu, iż oferty przejęcia klubu zostały odrzucone, swoją radość tłumacząc faktem, iż w związku z tym do następnej oferty wartość rynkowa United spadnie.

Czerwoni Rycerze poinformowali, iż ich oferta opiewająca na kwotę półtorej miliarda funtów nie została przyjęta przez władze United, ponadto Glazerowie stwierdzili, iż nie zamierzają sprzedawać klubu.

Rzuca to wielki cień na szybkie odejście z klubu Amerykanów, którzy od początku przejęcia klubu w 2005 roku spotykają się z nieustającą falą krytyki.

Jednak zamiast przyjąć negatywne stanowisko, przedstawiciele MUST wierzą, iż wyjdzie to całej sprawie na lepsze, gdyż sytuacja ekonomiczna klubu pogarsza się z każdym dniem.

- Rozumiemy fakt, iż Czerwoni Rycerze nie zamierzają naciskać oraz to iż nie przedstawili zarządowi terminu do którego ma zostać podjęta decyzja, gdyż w tym wypadku czas wpływa na bardziej realistyczne rozpatrzenie sprawy - twierdzi przedstawiciel MUST.

- Nie ma pośpiechu - presja na rodzinie Glazerów będzie coraz większa. Teraz, gdy trzeba wyłożyć znów trochę pieniędzy na zakup kilku piłkarzy, ta presja będzie stale rosła, zwłaszcza, gdy coraz głośniej mówi się o emeryturze Sir Alexa Fergusona.

- Jest coraz większa konkurencja, zarówno w kraju jak i na świecie zwłaszcza ze strony takich potęg jak Chelsea, Real Madryt czy Barcelona, a nie można zapominać iż coraz groźniejsi są Spursi i City na krajowym podwórku.

- To zwiększy jeszcze bardziej konkurencję w wyścigu o najlepszych piłkarzy, a co za tym idzie trzeba będzie sięgnąć głęboko do portfela, aby ich ściągnąć na co Glazerowie, nie mają po prostu pieniędzy.

Spodziewano się, iż jeszcze przed mistrzostwami świata oficjalna oferta Czerwonych Rycerzy zostanie przyjęta przez zarząd klubu z Old Trafford.

Jednakże w zeszłym tygodniu rodzina Glazerów oświadczyła, iż nie zamierza rozstawać się z klubem w najbliższej przyszłości. W dodatku została odrzucona oferta opiewająca na dość dużą kwotę, złożona przez koncern z Dalekiego Wschodu, co jest sygnałem, iż jeśli Czerwoni Rycerze chcą myśleć o kupnie klubu, muszą wyłożyć na stół bardzo korzystną propozycję, gdyż wszelkie inne będą odrzucane.

- Czerwoni Rycerze nie zamierzają wycofywać się z walki o klub i oświadczamy, iż zrobimy wszystko, aby Manchester United znów był "własnością" kibiców, a nie amerykańskiej rodziny - czytamy w oficjalny oświadczeniu grupy.

- Jak już powiedzieliśmy na początku naszych starań w marcu, zamierzamy nabyć klub, jednak wszystko za w miarę rozsądną cenę, gdyż mamy na celu długotrwałą inwestycję w klub.

Wszystkie fakty wskazują na to, iż Czerwoni Rycerze nie posunęli się naprzód w rozmowach z klubem od momentu oświadczenia przez władze, iż United, co wycenione na minimum 1.5 miliarda funtów, co pokrywa się z jego wartością rynkową.

Do tej pory MUST nie wezwali do bardziej złożonego strajku przeciwko Glazerom, czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Nie wiadomo jednak, jaki obrót sprawa przybierze w następnych dniach.

Prezes United, David Gill poinformował ostatnio, iż karnety na nowy sezon cieszą się takim samym, wielkim zainteresowaniem ze strony kibiców, więc nie ma powodu do obaw przed większym strajkiem.

W związku z podpisaniem nowego, czteroletniego kontraktu na koszulki z firmą Aon, nic nie wskazuje na to, aby United miało mieć jakiekolwiek kłopoty w przyszłym sezonie związane z finansami.

Władze klubu wielokrotnie informowały, iż Sir Alex Ferguson ma pokaźny budżet na wzmocnienia swojej drużyny w tym roku, jednak jak do tej pory doczekaliśmy się tylko zakupu meksykańskiego napastnika Javier Hernandez oraz obrońcy z Fulham, Chrisa Smallinga, którzy zostali sprowadzeni z myślą o przyszłości.

- Rozumiemy, iż wielu kibiców ma nadzieję na pomyślne rozwiązanie sprawy, przed upływem terminu zakupu karnetów na przyszły sezon - czytamy dalej w oświadczeniu Czerwonych Rycerzy.

- Jednak naszym celem są przede wszystkim długotrwałe plany nas wszystkich, zarówno klubu jak i naszej spółki. Tak więc, musicie zrozumieć, iż nigdy nie wypowiemy się w sprawie karnetów, gdyż jest to osobista decyzja każdego kibica.

- Spędziliśmy wiele czasu na badaniu wartości rynkowej klubu i jeśli tylko otrzymamy wsparcie od MUST oraz innych organizacji, wtedy na pewno uda nam się osiągnąć postawione cele.
Lubisz to?
Legenda United trenerem Liverpoolu?

 
Legenda Manchesteru United - Mark Hughes - jest ciekawym celem zarządu Liverpoolu.

Miałby on bowiem objąć stanowisko menedżera po zwolnionym w tym tygodniu Rafie Benitezie.

Daily Star donosi, że najpoważniejszymi kandydatami do trenowania The Reds są Martin O'Neill, Roy Hodgson, Kenny Dalglish oraz wspomniany już Hughes, który aktualnie jest najbardziej pożądanym obiektem głównie z faktu, że jest wolnym agentem. Za to O?Neill z Aston Villi, czy Hodgson z Fulham zostaliby puszczeni jedynie za sowitą opłatą.

Liverpool zainwestował ostatnio sporo pieniędzy w młodzież, w związku z czym pragną trenera zdolnego do poprowadzenia odmłodzonej drużyny. Czy Hughes podoła takiemu zadaniu?
Lubisz to?
Rio Ferdinand nie zagra na mistrzostwach świata!
 
Niestety spełnił się najczarniejszy scenariusz i wobec kontuzji kolana, o której już wcześniej informowaliśmy, Rio Ferdinand najprawdopodobniej nie zagra na rozpoczynających się w przyszłym tygodniu mistrzostwach świata.

Kapitan reprezentacji Anglii urazu doznał podczas jednego ze starć z Emilem Heskeyem. Tuż po zakończeniu sesji treningowej Ferdinand został przewieziony do szpitala, gdzie zostały przeprowadzone dokładne badania. Niestety te wykazały, iż uraz jest na tyle poważny, iż występ defensora United na afrykańskim turnieju jest wykluczony.

Fabio Capello już zdążył wcześniej poinformować, iż stopera Manchesteru United zastąpi Michael Dawson, który jeszcze dzisiaj wyleci do Republiki Południowej Afryki.
Lubisz to?

 

Żywa legenda Manchesteru United - sir Bobby Charlton jest przekonany, że zbliżające się mistrzostwa świata będą popisem nie Rooneya, a byłego Diabła - Cristiano Ronaldo.

Po dobrym sezonie w hiszpańskiej lidze, Ronaldo z pewnością będzie gwiazdą i postrachem wielu bramkarzy.

- Cristiano Ronaldo to jeden z tych graczy, których niewiarygodnie ciężko zatrzymać. To będzie gwiazda mistrzostw - przyznaje Charlton.

- Mimo to, nie typował bym Portugalczyków w roli faworyta turnieju - zakończył.

Lubisz to?

 

Legenda United, Dennis Irwin pochwalił stan boisk klubów z MLS na których Czerwone Diabły rozegrają swoje spotkania w ramach przedsezonowego tournee.

Były obrońca Manchesteru odwiedził Kansas, Philadelphię oraz Toronto w celu spotkania się z lokalnymi kibicami, sprawdzenia stanu obiektów treningowych i oczywiście w celu szerzenia sławy United.

- Kiedy wybieramy miejsca na przedsezonowe tournee dla United, sprawdzamy różne rzeczy. Jedną z nich są stadiony - te w USA są naprawdę fantastyczne. Kolejną sprawą jest klasa przeciwników. Kiedy United zawita do Stanów Zjednoczonych, MLS będzie w połowie sezonu, więc zespoły będą z pewnością dobrze przygotowane - powiedział Dennis na konferencji prasowej w Philadelphii.

I chociaż w tournee po Ameryce Północnej nie wezmą udziału takie gwiazdy jak Patrice Evra, Wayne Rooney czy Nani, którzy będą odpoczywać po mistrzostwach świata, to Irwin uspokaja lokalnych kibiców, że w drużynie United jest wciąż wiele gwiazd wartych zobaczenia.

- Zobaczycie trzech niezwykle doświadczonych piłkarzy - Neville, Scholesa oraz Giggsa - uspokaja były obrońca United. - Będzie z nami również Edwin van der Sar. Do tego przecież mamy mnóstwo zdolnej młodzieży jak np. Antonio Valencia, Jonny Evans, John O'Shea czy Darren Fletcher. Także Federico Macheda czy Danny Welbeck są dobrymi piłkarzami, więc nie bójcie się o klasę spotkań.

Lubisz to?

 

Po dwóch bardzo udanych wycieczkach do Stanów Zjednoczonych w 2003 i 2004 roku, Sir Alex Ferguson nie może się już doczekać tegorocznej podróży do USA , która zbliża się wielkim krokami.

- Wszyscy nie mogą się już doczekać tego wyjazdu i spodziewamy się, iż w meczach w USA pokażemy kawał dobrego futbolu. Nasze dwie ostatnie wizyty były bardzo pomocne w przygotowaniach do nowego sezonu i wszystko wskazuje na to, iż w tym roku będzie podobnie ? wyznaje Sir Ferguson.

- Stadiony w USA są naprawdę fantastyczne, zamiłowanie Amerykanów do piłki nożnej stale rośnie. Są miliony dziewcząt i chłopców, którzy chcą grać w piłkę, przez co podnosi się standard w MLS. To jest efekt domina spowodowany dobrymi występami ich reprezentacji na przełomie ostatnich lat.

- Jest wielu dobrych piłkarzy, którzy występują w MLS i nie mówię tu tylko o Amerykanach, ale także wybitnych piłkarzach z Europy. David Beckham na co dzień występuje w LA Galaxy, wierzę, że lada dzień dojdzie do porozumienie pomiędzy Thierry Henry, a Red Bulls. W Ameryce występuje także były kolega Henryego z Arsenalu, Freddie Ljungberg który gra dla Seattle Sounders.

- Beckham oczywiście podjął się niebywałej rzeczy przechodząc z Realu Madryt do LA Galaxy i wydaje mi się, że zrobił tym przejściem znacznie więcej dla amerykańskiej piłki niż ktokolwiek inny w ostatnich latach. David rozbudził zainteresowanie piłką nożną w USA, a w dodatku myślę, że odnalazł tam formę ? przekonuje Ferguson.

- Każdy mecz będziemy traktowali jak najbardziej poważnie, gdyż jedziemy tam w celu zbudowania naszej formy i tylko występy na 100% naszych możliwości mogą nam pokazać na jakim etapie się znajdujemy. Mam nadzieję, że bardzo szybko ustabilizujemy nasze tempo i wpadniemy w odpowiedni rytm meczowy, więc fani w Ameryce zobaczą nas z najlepszej strony. Zabierzemy tam ze sobą wielu doświadczonych graczy takich jak Giggs, Scholes, Neville, Van der Sar czy też Fletcher i Berbatow.

- Oczekujemy czterech trudnych spotkań podczas naszej pobytu. Wielu amerykańskich piłkarzy ma dobre warunki fizyczne, dzięki czemu na pewno będzie ciężko. Jeśli dodamy do tego naprawdę niezłe wyszkolenie techniczne i głód zwycięstwa to robie się naprawdę ciekawie. Bardzo ciężko gra się z takimi drużynami, ale to swego rodzaju wyzwanie, które chcemy podjąć, aby rozpocząć nasz sezon od zwycięstw.

- Mam nadzieję, że nasza podróż do Ameryki pomoże nam w dobrym wejściu w sezon ? kończy boss Czerwonych Diabłów, Sir Alex Ferguson

Lubisz to?


Podczas pierwszej sesji treningowej reprezentacji Anglii w RPA kapitan zespołu Rio Ferdinand nabawił się kontuzji kolana i został wysłany do szpitala na prześwietlenie.

Środkowy obrońca Manchesteru United w ostatnich minutach treningu niefortunnie stąpnął i poczuł ból w kolanie. Na razie nie wiadomo na ile poważny jest ten uraz i czy wykluczy go z udziału w Mistrzostwach Świata. Póki co został wysłany na prześwietlenie rentgenowskie.

"Rio doznał
kontuzji kolana na treningu" - potwierdził Capello. "Stało się to pod koniec, pojechał do szpitala na prześwietlenie i dopiero po nim będziemy mogli powiedzieć coś więcej."

Ferdinand w tym sezonie zmagał się z wieloma urazami i często mecze Manchesteru United oglądał z trybun. Po wyleczeniu kontuzji pleców wszystko było w najlepszym porządku
i podczas zgrupowania w Austrii nie miał żadnych problemów - zagrał zresztą bez szwanku w towarzyskich meczach z Japonią i Meksykiem.

Lubisz to?

 

John O'Shea oraz Jonny Evans wierzą, że cztery spotkania, które United ma rozegrać w USA w ramach przedsezonowego tournee sprawią, iż przygotowania do sezonu będą bardzo owocne.

Piłkarze United pojawią się w połowie lipca w USA i będzie to ich pierwsza wizyta od 2004 roku. Po pierwszym spotkaniu z drużyną Celticu w Toronto, przyjdzie im zmierzyć się z Philadelphia Union w Philadelphii. Następnie ekipa Sir Alexa Fergusona powędruje do Kansas City, aby zmierzyć się tamtejszą drużyną Kansas City Wizards i w swoim ostatnim meczu na terenie USA Czerwone Diabły podejmą drużyną gwiazd MLS w Houston.

Zarówno O'Shea jaki i Evans pamiętają poprzednią wyprawę do Stanów Zjednoczonych i już zacierają ręcę na samą myśl o kolejnej podróży w te rejony.


- Zawsze jest zachwycony, gdy się tam udajemy - powiedział O'Shea w wywiadzie dla MUTV. - Mają tam wspaniałe stadiony i okres szkoleniowy spędzony w USA powinien być owocny.

- Każdy z nas poleci tam z przyjemnością, gdyż nie ma w Stanach tak wielkiej gorączki na punkcie piłki nożnej jak np. w Azji. Jesteśmy tam niemal anonimowi, dzięki czemu możemy bez problemu opuszczać hotel i pójść na kawę do knajpki. Tak więc powinna to być wspaniała wycieczka.

- W ostatnich latach wędrowaliśmy na zmianę do Azji i Afryki, więc taka zmiana na Amerykę zrobi nam z pewnością dobrze - dodaje Evans.

- Każdy kocha Stany Zjednoczone i ilekroć tam jestem, jest mi tak dobrze, że nie chce mi się wracać do domu, więc naprawdę nie mogę się doczekać.

Lubisz to?

 

Manchester United ma obecnie w kasie transferowej 180 milionów funtów, jednak rocznie z tej kwoty może zniknąć jedynie 25 milionów. To nowa strategia transferowa Czerwonych Diabłów.

W ubiegły piątek odbyła się konferencja zarządu z inwestorami. Edward Woodward powiedział na niej, że jeśli rocznie z kasy klubu będzie ubywać po 25 milionów z powodów transferowych, będzie to wystarczająca kwota.

Teoretycznie w kasie klubu z Old Trafford znajduje się obecnie 180 milionów, co stanowi budżet porównywalny z kasą Manchesteru City. Realia są jednak inne. Bieżący rok finansowy (który trwa od początku ubiegłego sezonu do końca czerwca - przyp. red.) pokazuje, że Glazerowie mają zamiar zmniejszać zadłużenie oszczędzając na transferach, nawet mimo rosnących cen biletów oraz rekordowych umów sponsorskich.

Mimo, że ogólne zadłużenie zmniejszyło się w tym okresie z 543 milionów do 520, to jednak i tak wzrosło o 12 milionów funtów od czasu gdy Glazerowie wypuścili na rynek warte 500 milionów obligacje, mające pokryć tzw. "stary dług".

Obecnie stan konta spółki Red Football, władającej Manchesterem United, wynosi prawie 96 milionów funtów. Około 45 milionów z tego zostanie jednak przeznaczonych na odsetki za kredyt. Klub stracił również kolejnych ponad 40 milionów na pokrycie odsetek z 2007 roku.

Największą przeszkodą transferową dla United mogą się okazać pożyczki PIK (dosł. "płatne w naturze"), które choć nie zostały ujawnione w raporcie, urosły do 225 milionów funtów. Do sierpnia mają one urosnąć do 16,25%, dzięki czemu staną się największą częścią zadłużenia.

Kibice najbardziej obawiają się, że aby pokryć pożyczki PIK rodzina Glazerów zdecyduje się stracić pieniądze zarobione na transferze Cristiano Ronaldo do Realu Madryt.

Po wydaniu obligacji klub zapowiedział, że rocznie na transfery będzie przeznaczana kwota 25 milionów funtów. Obecnie United straciło 26,4 miliona, wliczając w to pieniądze zarobione na odejściu z klubu Bena Fostera. W tym zestawieniu liczą się transfery Gabiela Obertana, Antonio Valenci, Mame Biram Dioufa, Javiera Hernandeza i Chrisa Smallinga, ale nie Ronaldo, który Old Trafford opuszczał na końcu roku finansowego 2008-09.

Patrząc na balans finansowy United można domyślać się, że przed początkiem lipca Czerwone Diabły się nie wzmocnią.

Lubisz to?
1 137 138 139 140 141 412