MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Sensacyjne wiadomości napłynęły do nas z Anglii, ponieważ tamtejsze media informują, iż sir Alex Ferguson jest poważnie zainteresowany Fernando Torresem, którego przyszłość w Liverpoolu jest niepewna.

Reprezentanta Hiszpanii, który obecnie przebywa na wakacjach, wycenia się na 50 milionów funtów. Jeszcze niedawno wydawało się, że najbliższa pozyskanie Torresa będzie Chelsea, ale obecnie wydaje się, iż nie ma szans na ten transfer. Właśnie dlatego do gry postanowił włączyć się Ferguson.

Jeżeli Manchester United zakontraktowałby Fernando Torresa byłby on prawdopodobnie jedynym tak wielkim wzmocnieniem klubu z Old Trafford.

Angielskie media są przekonane, że zawodnik ten opuści Liverpool, ponieważ pozwoli to Royowi Hodgsonowi na zebranie odpowiednich funduszy na dokonanie transferów, które mają rozpocząć proces budowanie drużyny.

Lubisz to?

 

Gwiazda reprezentacji Niemiec, Mesut Ozil, który zadziwił wszystkich swoimi umiejętnościami na zakończonych niedawno mistrzostwach świata w RPA stał się bardzo pożądanym przez wielkie kluby zawodnikiem. Mesut znalazł się na celowniku takich czołowych zespołów jak Manchester United, Manchester City, Chelsea, Barcelona czy Real Madryt.

Na czele listy klubów zainteresowanych sprowadzeniem do siebie Niemca, a tym samym najbliżej wykupienia go z Werderu Brema są niespodziewanie Czerwone Diabły.

Sir Alex Ferguson jest zdania, iż posiadanie w swoim składzie pomocnika, który nie tylko jest odpowiedzialny za kreowanie gry, ale także sam zdobywa wiele bramek znacznie zwiększyłoby szanse United w walce o tytuł mistrza Anglii. Wyjaśnia to dlaczego Ozil, który w zeszłym sezonie w 53 występach dla klubu i reprezentacji strzelił 11 bramek i zaliczył 33 asysty jest tak bardzo pożądany w United.

W ostatnim czasie gwiazda Werderu Brema wielokrotnie deklarowała, iż bardzo chce wyjechać z Niemiec. Jako fan Barcelony wiadome jest, iż bardzo chciałby się przenieść na Camp Nou, jednak zarówno Katalończycy jak i Real Madryt nie są nim aż tak bardzo zainteresowane co potwierdzają innymi zakupami.

Menadżer Chelsea Londyn, Carlo Ancelotti jest również pod wrażeniem umiejętności Ozila, jednak dla niego priorytetem jest brazylijski pomocnik Benfici Ramires.

Klub z Bremy wycenił swoją gwiazdę na 25 milionów funtów, jednak ostatnio musiał on wziąć pod uwagę fakt, iż kontrakt Mesuta jest jeszcze tylko ważny przez rok i już w styczniu będzie mógł odejść do innego klubu za darmo, więc Werder postanowił chociaż trochę zarobić na tym zawodniku ustalając nową cenę na 8 milionów funtów.

Wszystko wskazuje na to, iż Ferguson nie przegapi takiej okazji, by ściągnąć na Old Trafford młodzieńca, który może być bardzo pomocny w walce o mistrzostwo Anglii.

Lubisz to?

 

Gdyby w kategorii "najbardziej pechowy piłkarz Manchesteru United w ostatnim czasie" nie brać pod uwagę Owena Hargreavesa z pewnością tytuł ten przypadłby Michaelowi Owenowi.

Czerwone Diabły podpisując kontrakt z Owenem doskonale zdawały sobie sprawę z ryzyka jakie podejmują.

Kariera Michela Owena to przeplatające się urazy ścięgien, mięśni, mnóstwo godzin spędzonych na rehabilitacjach oraz łzy bólu. Kontuzje towarzyszyły byłemu napastnikowi reprezentacji Anglii już od chwili, kiedy jako młody chłopak grał w Liverpoolu i świat wielkiej piłki stał przed nim otworem.

Tym bardziej nie powinna nikogo zdziwić wiadomość, iż Michael nie będzie w pełni sprawy na rozpoczęcie sezonu 2010/2011, gdyż nie uporał się do końca z urazem, który wyeliminował go z gry w drugiej połowie sezonu.

Jednak nawet pomimo tych wszystkich kontuzji Owen wciąż pozostaje wybornym napastnikiem z niesamowitym instynktem strzeleckim i to pewnie dlatego sir Alex Ferguson zdecydował się na podjęcie ryzyka jakim było ściągnięcie go na Old Trafford.

Lubisz to?

 

Manchester United doznał pierwszej porażki na tegorocznym tournee po Ameryce Północnej. ?Czerwone Diabły? przegrały z Kansas City Wizards 1:2, choć przez całą drugą połowę Amerykanie grali w osłabieniu.

Całe Kansas City z niecierpliwością oczekiwało na przybycie Manchesteru United. Na stadionie Arrowhead stawiło się rekordowe 52 tysiące kibiców. Amerykanie spotkanie zorganizowali z charakterystycznym dla siebie rozmachem. Nie zabrakło nawet hymnów państwowych, co jak na towarzyski mecz drużyn klubowych było dość osobliwym widokiem.

Podniosła atmosfera udzieliła się amerykańskim piłkarzom, którzy od początku sprawiali wrażenie jakby stawką spotkania były punkty w ligowej tabeli. W 9. minucie świetną interwencją po strzale Darrona Gibsona zza pola karnego popisał się Jimmy Nielsen.

Dwie minuty później to gospodarze cieszyli się z prowadzenia. Złe ustawienie bloku defensywnego ?Czerwonych Diabłów? wykorzystał Davy Arnaud, który posłał piłkę obok wychodzącego z bramki Bena Amosa.

Szybko zdobyta bramka w połączeniu z dużą nonszalancją zawodników Manchesteru United sprawiła, że to ?Czarodzieje? dyktowali warunki gry. Przebudzenie wicemistrzów Anglii nastąpiło dopiero w 31. minucie, kiedy dwukrotnie talentem błysnął Nani. Portugalczyk najpierw oddał mocny strzał po minięciu kilku przeciwników, a chwilę później uderzył piłkę głową, ale kapitalnie futbolówkę nad poprzeczką przeniósł Nielsen.

Golkiper Kansas City Wizards był bezradny w 41. minucie, kiedy z rzutu karnego pewnie pokonał go Dymitar Berbatow. Bułgar przyczynił się również do wyrzucenia z boiska Jimmy?ego Conrada, który powalił go na ziemię w szesnastce i w efekcie zobaczył czerwoną kartkę.

Amerykanie stratą bramki się nie przejęli i prowadzenie odzyskali po zaledwie minucie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym wyskoczył Kei Kamara, uderzył piłkę głową, a ta zdaniem arbitra odbiła się już za linią bramkową.

Przed przerwą ?Czerwone Diabły? miały jeszcze dwie znakomite okazje na wyrównanie. Pierwszą zmarnował Ryan Giggs, który posłał piłkę wprost w bramkarza po dobrym zgraniu Mame Birama Dioufa. W doliczonym czasie gry o centymetry pomylił się natomiast Berbatow.

Po zmianie stron treningowe tempo spotkania stało się jeszcze wolniejsze. Sir Alex Ferguson ze zmianami zwlekał aż do 68. minuty, kiedy na placu gry pojawili się Federico Macheda, Tom Cleverley i Gabriel Obertan.

Do tego czasu ?Czerwone Diabły? stworzyły sobie niewiele podbramkowych sytuacji. Najdogodniejszą miał Darron Gibson, ale zza pola karnego uderzył bardzo niecelnie. Dwukrotnie z dogodnych pozycji źle strzelał również Diouf.

W 70. minucie odważniej zaatakowali gospodarze. Gdyby nie fantastyczna parada Bena Amosa po strzale Jacka Jewsbury?ego piłka z pewnością wylądowałaby w bramce ?Czerwonych Diabłów?.

Wejście na boisko młodych zawodników nieco ożywiło poczynania Manchesteru United. Sporo szumu pod bramką zrobili Tom Cleverley i Gabriel Obertan. Francuz był nawet bliski powtórzenia wyczynu ze spotkania z Wolfsburgiem, kiedy w pojedynkę rozmontował defensywę rywala. Tym razem obrońcy w ostatniej chwili dobrze odczytali jego zamiary.

W 81. minucie swoją szansę miał Federico Macheda. Włoch otrzymał znakomite podanie od Danny?ego Welbecka, efektownie złożył się do strzału głową, lecz posłał piłkę prosto w ręce bramkarza Kansas City Wizards.

Do końca spotkania ?Czerwonym Diabłom? nie udało się wbić kolejnej bramki grającym w osłabieniu ?Czarodziejom? i Manchester United doznał pierwszej porażki podczas tegorocznego tournee po Ameryce Północnej.

Manchester United: Amos - Rafael, Smalling, J.Evans, De Laet (Fabio 76?) - Nani (Obertan 68?), Scholes, Gibson (Cleverley 68?), Giggs ? Berbatow (Welbeck 76?), Diouf (Macheda 68?).

Lubisz to?

 

 

Edwin van der Sar przyznaje, że jego następca musi mieć wyjątkowe umiejętności, jeśli chce odnieść sukces w Manchesterze United.

Pięć lat musiał czekać sir Alex Ferguson, zanim znalazł doskonałego następcę Petera Schmeichela. Po odejściu Holendra luka do wypełnienia w bramce ?Czerwonych Diabłów? będzie tak samo duża jak po transferze Duńczyka.

? Nie wiem, czy trudno będzie znaleźć mojego następcę. Gra w takim klubie jak Manchester United nie jest łatwa ? mówi Van der Sar.

? Odpowiedzialność jest ogromna, a pokazanie pełni swoich umiejętności niekiedy wymaga czasu.

? Nie mówię, że nie miałem silnych zmienników. W ostatnim sezonie Ben Foster oraz Tomasz Kuszczak zagrali dużo spotkań pod moją nieobecność. Muszą wówczas wykorzystywać swoją szansę. Niektórzy tak zrobili, inni nie ? dodaje Holender.

Lubisz to?

 

Szkoleniowiec Oxfordu Chris Wilder przyznaje, że nie może doczekać się już wtorkowego spotkania z rezerwami Manchesteru United. Po wcześniejszym remisie (1:1) zawodników Oxfordu z ekipą Leicester, mecz z Czerwonymi Diabłami będzie z pewnością dobrą okazją dla wielu piłkarzy do sprawdzenia swoich umiejętności.

Mimo, iż ze strony United nie należy spodziewać się nad wyraz zaciętej gry i wystawienia najsilniejszego składu to Wilder wie, że jego zawodnicy muszą potraktować mecz z United bardzo poważnie.

- Bierzemy ten mecz bardzo poważnie. Przygotowujemy się do niego należycie i chcemy wyciągnąć z niego jak najwięcej pozytywów. Nie ważne jakich zawodników wystawi trener United, to musimy wykorzystać tą szansę - powiedział Wilder w wywiadzie dla oficjalnej strony klubowej.

- United nie ma w składzie zawodników, z którymi nie wiązałoby przyszłości. Jestem pewien, że we wtorkowy wieczór pojawią się na murawie co najmniej dwie przyszłe gwiazdy światowej piłki nożnej - dodał.

- United ma opracowanych wiele systemów szkolenia młodych piłkarzy, podobnie sprawa tyczy się transferów. Zawsze kupują zawodników wartościowych, więc wiem, że będzie to dla nas wspaniały test i liczę, że kibice będą zadowoleni z tego widowiska - zakończył.

Lubisz to?

 

Sir Alex Ferguson był zachwycony grą Naniego w meczu z Kansas City Wizards, w którym Portugalczyk pojawił się na boisku po raz pierwszy od zakończenia minionego sezonu.

Pomocnik reprezentacji Portugalii przebywał na boisku tylko do 69 minuty, ale przez ten czas zdążył wywrzeć pozytywne wrażenie na sir Alexie Fergusonie.

- Może powinniśmy go ściągnąć już po 45 minutach, bo w drugiej połowie wszystko wyglądało inaczej - zastanawiał się Szkot. - No, ale czasem tak się dzieje, jak piłkarze są dłużej poza grą.

- Mogliśmy go ściągnąć także dlatego, że ma za sobą tylko siedem dni treningów, jednak najważniejsze jest to, iż już wrócił - zakończył uradowany Ferguson.

Lubisz to?



W meczu z Kansas City Wizards Nani pojawił się na boisku po razy pierwszy od czasu odniesienia kontuzji podczas przygotowań do mundialu. Powrót ten Portugalczyk może zaliczyć do udanych.


Był to już trzeci, a zarazem pierwszy przegrany, Manchesteru United na tegorocznym tourne. Nani przebywał na boisku tylko do 68 minuty, ale niewątpliwie może być zadowolony ze swojej postawy.

- Nie było mi łatwo grać w tej pogodzie - rozpoczął wywiad dla MUTV. - No, ale fajnie było wrócić i zagrać po raz pierwszy w tym sezonie. Oczywiście, czeka mnie wiele pracy, ale fajne uczucie towarzyszy powrotowi i ponownej grze z drużyną.

- Gdy jesteśmy w Anglii, to płaczemy, że jest ciągle zimno i pada deszcz, ale teraz tęsknimy za tamtejszą pogodą.

Nani nawiązał także do zakończonych niedawno mistrzostw świata, które musiał opuścić z powodu kontuzji.

- Gdy opuszczałem mundial, był to dla mnie bardzo zły czas, ale wówczas myślałem sobie, że nie mogę się już doczekać sezonu, kiedy znów będą mógł grać i strzelać bramki. Teraz się cieszę, że wróciłem i mam nadzieję, że będzie mi dane grać już na początku sezonu - zakończył Portugalczyk.

Lubisz to?

 

Nani wyjawił, że swego czasu zdarzało mu się grywać nawet ze złamanym palcem.

Skrzydłowy dorastał w trudnej dzielnicy. Twarde warunki tamtejszych okolic pozostawiły mu pamiątkę której nigdy nie zapomni ? złamany palec.

Nani uczył się grać w piłkę w dzielnicy zwanej bairro, na Amadorze. Tam kopał futbolówkę bez butów.

Lubisz to?

 

Nemanja Vidić zgodził się na przedłużenie kontraktu z Manchesterem United, co wprawiło w doskonały humor sir Alexa Fergusona.

Serbski obrońca nową umowę, która zatrzyma go na Old Trafford do 2014 roku, podpisze zaraz po powrocie z wakacji.

? Jesteśmy zachwyceni ? przyznał sir Alex Ferguson na konferencji prasowej poprzedzającej mecz z Kansas City Wizards.

? Vidić jest fantastycznym środkowym obrońcą. Cechuje go świetne nastawienie do gry i olbrzymia chęć wygrywania. Jego nowa umowa na pewno wzmacnia naszą pozycję.

? W nowoczesnym futbolu nie jest łatwo odnowić kontrakt z zawodnikiem, który spisuje się dobrze i jest z innego kraju. Przez ostatni rok często spekulowano na temat jego przyszłości. Czasami źródłem tych informacji była prasa, a czasami ktoś inny. My nie wierzyliśmy jednak w to, że będzie chciał od nas odejść.

? Gdy piłkarze grają dobrze, to zawsze jest pewne zmartwienie, bo chcą wówczas lepszych kontraktów. Udało się nam jednak osiągnąć porozumienie w sprawie czteroletniego kontraktu i jesteśmy tym zachwyceni ? dodaje Ferguson.

Lubisz to?
1 110 111 112 113 114 412